<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://blog.unforgiven.pl/miki/_history/Andrzej_W._Sawicki_-_Smocze_Koncerze?feed=atom</id>
	<title>Andrzej W. Sawicki - Smocze Koncerze - Revision history</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://blog.unforgiven.pl/miki/_history/Andrzej_W._Sawicki_-_Smocze_Koncerze?feed=atom"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://blog.unforgiven.pl/miki/_history/Andrzej_W._Sawicki_-_Smocze_Koncerze"/>
	<updated>2026-05-15T09:22:25Z</updated>
	<subtitle>Revision history for this page on the wiki</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.42.1</generator>
	<entry>
		<id>https://blog.unforgiven.pl/miki.wiki/index.php?title=Andrzej_W._Sawicki_-_Smocze_Koncerze&amp;diff=16&amp;oldid=prev</id>
		<title>Miki: recenzja Smoczych Koncerzy</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://blog.unforgiven.pl/miki.wiki/index.php?title=Andrzej_W._Sawicki_-_Smocze_Koncerze&amp;diff=16&amp;oldid=prev"/>
		<updated>2022-08-30T09:31:13Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;recenzja Smoczych Koncerzy&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;New page&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Wydana w 2016 roku (i przeczytana rok później) nakładem wydawnictwa Rebis powieść Andrzeja W. Sawickiego &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;Smocze Koncerze&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; była moją pierwszą - od dłuższego czasu - próbą zmierzenia się z rodzimą fantastyką naukową. Dodam na wstępie, że była to próba udana i zachęciła mnie do dalszych poszukiwań, ale o tym w innej recenzji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnie jak opisywany przeze mnie jakiś czas temu [[Hannu Rajaniemi - Kwantowy Złodziej|Kwantowy Złodziej]], tak i &amp;#039;&amp;#039;Smocze Koncerze&amp;#039;&amp;#039; należą do nurtu &amp;#039;&amp;#039;hard sf&amp;#039;&amp;#039;. Tym razem rzecz dzieje się nie w niesprecyzowanej przyszłości na Marsie, a w dokładnie zakreślonych realiach... historycznych. A konkretnie w roku 1677, w Stambule, gdzie podczas negocjacji polsko-osmańskich rozbija się bliżej nieokreślony obiekt, zaś w mieście pojawiają się obdarzone nadludzkimi cechami bestie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trudno doszukiwać się oryginalności w ogólnym zarysie akcji powieści - zbyt wiele razy na Ziemię upadał dziwny obiekt, na którym wielkimi literami napisane było &amp;#039;&amp;#039;ZAGŁADA&amp;#039;&amp;#039;. Wbrew nieco sztampowemu pomysłowi (a może dzięki niemu?) powieść czyta się świetnie. Moim zdaniem wynika to z umiejętnego połączenia kilku czynników. Przede wszystkim rzecz dzieje się w dokładnie określonej przeszłości - znane są więc historyczne realia, które są odwzorowane z niezwykłą wręcz dbałością o szczegóły. Mamy więc husarię, [https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_III_Sobieski króla], polskich i osmańskich szpiegów, jeńców wojennych... Na korzyść działa również fakt, iż jest to polski dwór, polskie wojsko, a bohaterowie posługują się - czasem plugawą - nieco archaiczną polszczyzną. I właśnie bohaterowie są chyba najjaśniejszym punktem powieści. Część postaci jest &amp;#039;&amp;#039;autentyczna&amp;#039;&amp;#039;, wszystkie zaś mają swój charakter i są bardzo dobrze nakreślone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No dobrze, ale gdzie w tym wszystkim jest fantastyka, i to jeszcze naukowa? Wspomniany przeze mnie na początku dziwny obiekt, który sieje spustoszenie w Stambule, jest - bez względu na to, jak beznadziejnie to brzmi - bramą do innego wymiaru. A właściwie bramą &amp;#039;&amp;#039;&amp;#039;z&amp;#039;&amp;#039;&amp;#039; innego wymiaru. Urzęduje w nim Wielojaźń, która podbija mniej zaawansowane światy, takie jak siedemnastowieczna Ziemia. Jak nietrudno się domyślić, animozje polsko-osmańskie schodzą na dalszy plan, a najważniejszym celem staje się przeżycie. I nie tylko, albowiem jedna z istot obdarzonych przez Wielojaźń szeroką autonomią ma swoje własne cele do osiągnięcia. Wielostronny konflikt stanowi całkiem niezłą siłę napędową powieści (napisanej naprawdę świetnym językiem), aż do samego finału - niestety, moim zdaniem, rozczarowującego. Powieść kończy się zbyt szybko, a zakończenie w stosunku do reszty powieści jest zbyt proste i mało wyszukane. W sumie szkoda, gdyż uczucie lekkiego rozczarowania towarzyszyło mi jeszcze przez jakiś czas po ukończeniu lektury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na całe szczęście jednak ogólny odbiór &amp;#039;&amp;#039;Smoczych Koncerzy&amp;#039;&amp;#039; jest pozytywny i może niezbyt gorąco, ale jednak polecam. Nieczęsto bowiem czyta się o polskim królu rozprawiającym się ze zdrajcami przy pomocy wyrzutni rakiet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
[[Category:Po polsku]]&lt;br /&gt;
[[Category:Książki]]&lt;br /&gt;
[[Category:Recenzje]]&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>Miki</name></author>
	</entry>
</feed>